Żywe sreberko czyli Wiktoria na Kalinowej

Ostatnio trochę przeorganizowaliśmy ustawienie mebli na poddaszu. Teraz lalki mają swój regał, sukieneczki pokaźny obrotowy wieszak i przybyły ciekawe tła. W tej scenerii przygotowaliśmy stylizacje z warzywami oraz rekwizytami retro. Nie byłem zachwycony, gdy w domu za namową żony pojawił się kolejny zwierzak, ale to jak zareagowała Wiktoria na widok kota, rozwiało wszelkie moje wątpliwości. Sansa dzielnie znosiła dziecięce przejawy miłości, a my mieliśmy kilka bezcennych sekund na wykonanie zdjęcia.

DSC_1266-33

DSC_1253-33

Sięgnęliśmy po jedną z sukienek, która idealnie komponowała się ze strojem lalki wyszperanej na pchlim targu.

DSC_1336-33

Od pozowania na poddaszu, dziewczynka wyraźnie wolała zabawę w pokoju naszego syna – co jest dość zrozumiałe. Wtedy wpadliśmy na pomysł, by zrobić stylizacje tam, gdzie pozwalało nam na to dziecko. W ten oto sposób powstało urokliwe zdjęcie baranka – obłoczka na tle turkusowej ściany w pokoju Michała.

DSC_1403-33

Nasz Szymcio słodko śpiący

Zawsze chcieliśmy sfotografować Szymona, gdy słodko śpi. Korzystając z wolnej chwili ubraliśmy go w strój Mikołaja. Nasz mały model odpoczywał sobie niewzruszony, a my mogliśmy zrobić mu zdjęcia na sankach i w łóżeczku. Niedawno udało się za bardzo rozsądne pieniądze nabyć baranią skórę, która posłużyła za ciepłe i miękkie posłanie.

DSC_7588-2

DSC_7686-1

DSC_7757-1

Iga wpatrywała się w fotografie i nie mogła doszukać się śladów mózgowego porażenia naszego syna. Mamy po prostu śliczne dziecko i dokładamy wszelkich starań, by było też sprawne. Nie zapomnijcie o nas – prosimy – rozliczając jeden procent podatku. Dziękujemy!

***

Fundacja Dzieciom Zdążyć z Pomocą
KRS0000037904
Cel szczegółowy: 21472 Szymon Młynarczyk Wrocław

Zuzia i Maja – wehikuł czasu

Wyobraźmy sobie, że przenieśliśmy się w czasie o jakieś 60 – 70 lat, gdy dzieci bawiły się misiami wypchanymi trocinami, drewnianymi konikami na biegunach czy lalkami z porcelany…

Młodszej z dziewczynek bardzo podobały się niedźwiadki i choć kilka z nich nie zostały jeszcze odrestaurowane, to jednak Maja troskliwie się nimi zajęła.

DSC_6715-2

1-2

Był jeszcze konik na sznurku…

DSC_6755-2

Powaga Zuzi dodała fotografiom uroku: poważna, starsza siostra zajmuje się niesfornym maluchem, siedzącym w drewnianym wozie.

DSC_6639-2

DSC_6554-2

Do zdjęć przygotowaliśmy całą kolekcję sukieneczek retro w wielu rozmiarach. To również element stylizacji, który proponujemy Gościom. Szperanie na poddaszu jest wielką frajdą, a ciągle przybywają nowe rekwizyty. W ostatnią niedzielę Iga przyciągnęła z pchlego targu drewniany wóz, który odmaluje na biało oraz austriackie saneczki do sesji noworodkowej. Kupiła jeszcze bieżnik z motywem świątecznym, haftowany krzyżykami.

 

Jacek

Staś – owieczka

Ostatnio odwiedził nas Staś o figlarnych, błękitnych oczach jak guziki. Iga zauroczyła się maluszkiem, który uśmiechał się do mojej żony. Potem jednak to ja stałem się ciekawszym źródłem dźwięków i min dla chłopca, który na poddaszu pozował rozbawiony do zdjęć. Nam jednak podobały się ujęcia z większą powagą na twarzy Stasia, gdyż można było skupić się na jego pięknych oczach.

Nasz miły Gość był bardzo cierpliwy, dlatego możliwe było wykorzystanie do sesji kolejnych akcesoriów. Tym razem Staś nie buntował się na założenie czapki. W kadrze znalazło się dziecko ubrane w strój owieczki oraz łóżko, które pierwotnie było zrobione ze sklejki. Iga postarzyła je używając dwóch różnych warstw farby i wosku. Po pomalowaniu mebla, żona zdarła papierem ściernym wosk rozprowadzony na rantach łóżeczka.

Komplecik wykonany przez Czapeczkowy Zawrót Głowy
https://www.facebook.com/CzapeczkowyZawrotGlowy?ref=ts&fref=ts

Na koniec jeszcze Stasiu pokazał swoje piękne źrenice. Iga zachwycała się tym zdjęciem urokliwym w swojej prostocie.

Jacek

Julia – urocza sówka

Zwykło się mawiać, że szewc bez butów chodzi. Tym razem my – rodzice skrajnych wcześniaków – musieliśmy dłuższą chwilę szperać na poddaszu, by znaleźć ciuszki i dodatki pasujące na Małą Królewnę rozmiar 50. Julia uroczo wyglądała w białej sukieneczce z różowymi kwiatuszkami oraz w czapeczce wydzierganej przez moją żonę Igę, z wysokogatunkowej włóczki.

Założenie Na Kalinowej jest takie, by obróbkę graficzną ograniczyć do niezbędnego minimum. Świąteczny klimat zdjęcia stworzyłem drobnymi dodatkami, które swoją obecnością nie przytłoczyły bohaterki zdjęcia. Fascynują mnie zdjęcia retro. Nie mając do dyspozycji teł ze świątecznymi nadrukami, ani komputerowego warsztatu, fotografie były absolutnie urocze. Studiujemy z Igą ten temat, szukamy własnych rozwiązań, by znaleźć dla siebie przestrzeń między przeszłością, a teraźniejszością. Jednocześnie daję sobie przyzwolenie, by nie wypełniać rogów zdjęcia efektami wprost z programów graficznych. Taka wolna przestrzeń w kadrze dodaje zdjęciom naturalności, a odbiorca wyostrza uwagę na centrum zdjęcia. Dzieci są absolutnie idealne dzięki swoim naturalnym grymasom, zmarszczkom i rumieńcom.

DSC_6390-2

Stylizacja świąteczna Julii: wiklinowa kołyska, obrusik szydełkowy, zapakowane w ozdobny papier pudełko, plastikowe bombki, kwiat Gwiazdy Betlejemskiej i stary miś. Nic więcej nie było potrzebne, by stworzyć klimat fotografii. Wiemy więc, że są święta Bożego Narodzenia, możemy skupić się wyłącznie na podziwianiu urodziwego Maluszka. Nie ma kominka, rozwieszonych skarpet na prezenty, sztucznej choinki, bałwanów ze styropianu, są jednak święta. Przede wszystkim jest Julia – absolutny cud i największy prezent dla jej rodziców.

DSC_6379-1

Dziewczynka była bardzo cierpliwa, dzięki czemu możliwe było zrobienie kolejnych ujęć. Jako sówki Julcia wyglądała absolutnie zjawiskowo i choć jej mama zarzekała się, że dziecko prześpi sesję, w praktyce mieliśmy tylko chwileczkę, gdy dziecko zmrużyło powieki.

DSC_6496-1

DSC_6514-1

Pozostało jeszcze ściągnąć czapkę i mogłem złapać to ujęcie.

DSC_6542-1

Gniazdo to także dzieło z poddasza na Kalinowej. Iga uplotła je z żywych gałązek grabu, które w ciepłym pomieszczeniu najpierw lekko rozwinęły pączki a potem zaschły w postaci drobnych kuleczek.

 

Mikołaje z Kalinowej

Tym razem na poddaszu buszowali nasi synowie. Jeszcze kilka godzin wcześniej Mikołaj wręczał im prezenty. Teraz to Michał i Szymon bawili się w Świętego Mikołaja. Nie mogło więc zabraknąć worka z prezentami, sań oraz charakterystycznych czapek, obszytych białym futerkiem.

 

DSC

DSC_6005a

DSC_6178b

DSC_6251c

Niezmiernie ciężko było znaleźć takie ułożenie, które gwarantowało by jakąkolwiek pionizację Szymonka. Tym razem choroba nie zmarnowała cennych dla nas ujęć, synek dość stabilnie rozsiadł się w wiklinowej kołysce. W przyszłym roku na tę okoliczność zbudujemy sanie ze sklejki.

DSC_6272d

Idze marzą się jeszcze fotografie na śpiąco. Może jutro?

Mateuszek w świątecznym klimacie

Dziś w naszej krainie pełnej niesamowitości :) odwiedziła nas nasza serdeczna koleżanka Kasia wraz z rocznym synkiem. Mateuszek – chłopiec o rozbrajającym uśmiechu i oczach jak guziczki – dał nam całe trzy sekundy na zrobienie danego ujęcia :D Iga wyszperała na poddaszu stare zabawki: dziecięcy wóz, do którego włożyliśmy paczki z prezentami, ręcznie malowanego konika na biegunach oraz walizkę pamiętającą czasy powojenne.

DSC_5445-2

DSC_5451-1

DSC_5484-2-3

DSC_5533-1

DSC_5540-1

Prześliczną czapkę mikołajową wydziergała zdolna mamusia Mateuszka. Polecamy jej misternie wykonane dzieła z włóczki – kasiek1829@wp.pl

DSC_5508-1

Z okazji niedawnej rocznicy urodzin Mateuszka zrobiliśmy także kilka ujęć wśród błękitnych balonów. Modelowi wyraźnie podobały się zabawki, był nimi bardzo zaciekawiony. Niejednokrotnie próbował czmychnąć z kadru w stronę regału ze starymi lalami i niedźwiadkami :) To tam właśnie skierowane jest spojrzenie Pana Prezesa…

DSC_5570-1

DSC_5627-1

Dziękujmy naszym Gościom za wspaniałe, niedzielne popołudnie Na Kalinowej…

***